Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Aktualności

W ostatniej chwili Lech uratował punkt. Potrzebował do tego aż 29 strzałów

włącz .

Lech przez cały mecz ścigał Wisłę chcąc odrobić stratę z początku spotkania. Dopadł rywala w ostatniej chwili. Zapobiegł niezasłużonej porażce, ale gdyby był odrobinę skuteczniejszy, wygrałby bez trudu. Wiśle pomogli sędziowie. Znów VAR obsługiwała osoba mająca problem albo ze wzrokiem, albo z zachowaniem bezstronności. Samymi remisami Kolejorz mistrzostwa nie zdobędzie. Przed nim kolejne trudne spotkanie – w Zabrzu.

Łukasz Trałka znów poprowadzi Lecha do zwycięstwa?

włącz .

Im starszy, tym lepszy. Przez ostatnie pięć miesięcy strzelił więcej goli niż przez pięć lat. Nie zawodzi, nie traci waleczności nawet na chwilę, w każdym meczu jest czołowym piłkarzem. Otrzymuje więcej zadań ofensywnych nie poprzednio, gdy był typową „szóstką”. Piłka szuka go w polu karnym, a on wie, gdzie się znaleźć, by wykorzystać stały fragment gry.

Lech osłabiony, ale Wisła bardziej. Muszą być trzy punkty!

włącz .

Mario Situm nie zagra do końca roku, trener Nenad Bjelica musi znaleźć zastępcę skrzydłowego. Nie do końca zdrowy jest środkowy defensor Rafał Janicki, ale gotów jest w piątek wystąpić. Wciąż nie może grać Nikola Vujadinović, a De Marco z gry wykluczyła czerwona kartka z meczu rezerw. Wisła straciła Pawła Brożka, Patryka Małeckiego, Frana Veleza, Ivana Gozaleza. Lech jest faworytem, ale zwycięstwo łatwo nie przyjdzie.

Nenad Bjelica zamiesza w składzie?

włącz .

Trener Lecha zasłynął swego czasu stosowaniem licznych rotacji w składzie swej drużyny. Dzięki niej wiosną grała ona na wysokim poziomie, piłkarze byli spokojni o swoje minuty, rywale niczego nie mogli być pewni. Jesienią, a właściwie latem zmian w składzie było aż za dużo, co utrudniało zgranie się nowego zespołu, przyczyniło się do odpadnięcia z pucharów, słabej postawy w lidze. Potem nastąpiła stabilizacja. Została jednak zakłócona kontuzjami i słabą postawą kilku zawodników.

Wielki pech Situma. Dwa miesiące leczenia

włącz .

Jeżeli nie zdarzy się medyczny cud, skrzydłowego Lecha Mario Situma najwcześniej na boisku zobaczymy wiosną. Kontuzja stawu skokowego, której nabawił się w Gdańsku, już w pierwszych minutach meczu przeciwko Lechii, okazała się poważna. Chorwat jest wielkim pechowcem, bo tuż po wyleczeniu poprzedniego urazu wpadł w jeszcze większe kłopoty.

Żarty się skończyły. Teraz już trzeba wygrywać

włącz .

Po trzynastu ligowych kolejkach, czyli prawie w połowie zasadniczej części sezonu, można pokusić się o ocenę siły Lecha, jakości transferów, perspektyw na ciąg dalszy rozgrywek. Na pierwszy rzut oka – nie ma się do czego doczepić. Zajmuje pierwsze miejsce w tabeli, rzadko przegrywa, zdemolował największego przeciwnika, nie dał się pokonać na wyjazdach drużynom, które w poprzednim sezonie w lidze rządziły. Niedosyt jednak jest spory, bo nie udało się wykorzystać słabości głównych rywali.

Dreszczowiec na Chwiałce

włącz .

W niedzielne popołudnie w hali B na Chwiałce szczypiornistki AP Poznań podejmowały Sambor Tczew. Pierwsza połowa nie zapowiadała tego co się wydarzyło w drugie części spotkania. Emocji było mnóstwo.