Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Aktualności

Będzie piąte zwycięstwo Lecha?

włącz .

Do ilu razy sztuka? Od ilu zwycięstw Lech potrafi rozpocząć rozgrywki ligowe? Póki co ma ich na koncie cztery, co jak na niego jest wyczynem poważnym, od ćwierćwiecza nienotowanym, ale bilans ten można poprawić. Do Poznania przyjechała Wisła Kraków. Bardzo, ale to bardzo daleko jej do potęgi, jaką stanowiła przez długie lata. Teraz bardziej jej zależy na przetrwaniu niż na triumfach, więc nie jest nie do pokonania.

Pozytywne aspekty pucharowej klapy

włącz .

Pojedynek z KRC Genk nie był pierwszym zetknięciem się Lecha z futbolem belgijskim. Zmagał się też z Brugią. Też sobie nie poradził, ale był bez porównania bliżej awansu niż teraz. Przez tę prawie dekadę świat nam odpłynął. Futbol belgijski jest na fali. Futbol polski utknął na manowcach. Lech nie jest wyjątkiem, choć rokuje trochę lepiej niż pozostałe kluby naszej „ekstraklasy”.

Europa z oddali

włącz .

Nie było sensacji. Lech drugi raz przegrał z KRC Genk i tradycyjnie nie przebrnął trzeciej rundy kwalifikacji do Ligi Europy. Wyższość belgijskiej drużyny nie podlegała dyskusji. Dystans między polska piłką ligową a Europą powiększa się. Nadzieje daje postawa Lecha w drugiej połowie, prawie wyrównanej.

Kocioł znów się zapełni. Kibice zawiesili protest

włącz .

Przejście do czwartej rundy eliminacyjnej Ligi Europy to dla Lecha zdanie bardzo trudne. Piłkarsko jest od belgijskiego rywala gorszy w każdym aspekcie. Zawodnikom KRC Genk będzie jednak tym razem trudniej, bo z wsparciem pospieszą kibice z Kotła. Zapowiedzieli doping, który poniesie Kolejorza do walki.

Medalistki akademiczki

włącz .

Wśród zawodniczek, które tak wspaniale spisały się na berlińskich Mistrzostwach Europy, znalazły się reprezentantki AZS. W poznańskiej siedzibie Związku, przy ulicy Noskowskiego podzieliły się one z władzami klubu wrażeniami. Nie zabrakło medalistek – Patrycji Wyciszkiewicz i Joanny Fiodorow.

Rozpędzona lokomotywa rozjechała beniaminka

włącz .

Lech liderem ekstraklasy. Cztery mecze, cztery zwycięstwa, tylko jedna stracona bramka. Zagłębie Sosnowiec zostało pokonane w Poznaniu 4:0, ale gdyby wynik brzmiał 6:4 dla Kolejorza, nikt by nie był zdziwiony, bo beniaminek dochodził do dobrych sytuacji bramkowych prawie równie łatwo, jak w czwartek KRC Genk.