Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Aktualności

Jakość gwarantowana. Szkoda, że tylko w ofensywie

włącz .

Oceniając szanse Lecha na sukces w meczu z Zagłębiem Lubin mówi się o jego sile ofensywnej, czyli o klasowych graczach sprowadzonych z Półwyspu Iberyjskiego. Na niekorzyść Kolejorza przemawia słaba obrona. Tam klasowych graczy nie znajdziemy, zwłaszcza gdy wypadł z drużyny kontuzjowany Rogne. Do tego zespół ma problemy z opanowaniem nowej taktyki.

Odwaga popłaci? Lech nie rezygnuje z nowego systemu

włącz .

Niedawno asystent Ivana Djurdjevicia zdradził, że sztab szkoleniowy rozważa powrót do systemu gry z czterema obrońcami. Trener Lecha jednak tego nie potwierdził. Zapowiedział, że nadal będzie ryzykował, chcąc realizować swoją wizję gry, bo kiedy miałby wprowadzać zmiany, jeżeli nie na początku rozgrywek.

Koniec eksperymentów?

włącz .

Sztab szkoleniowy Lecha nie wyklucza powrotu do ustawienia z czterema obrońcami. Forsowany od nowego sezonu system z trzema defensorami i wahadłowymi nie zdał egzaminu. Z meczu na mecz gra w defensywie była gorsza, a w niedzielę nastąpiła katastrofa. Problemem jest nie tylko taktyka, ale i słaba gra oraz mała liczebność obrońców.

Poznańscy żużlowcy nie zawiedli

włącz .

Skorpiony gościły ostatnią drużynę tabeli – KSM Krosno. Trudno było spodziewać się innego wyniku, niż pewne zwycięstwo poznańskich żużlowców. Gospodarze nie zawiedli. Widowisko nie było co prawda porywające, ale liczą się punkty.

Skromna porażka poznańskich piłkarek

włącz .

Nie tylko Kolejorz poniósł klęskę na własnym obiekcie. Także piłkarki Polonii. One jednak mierzyły się z czołową polską drużyną, niekwestionowanym hegemonem – Medykiem Konin. Wynik – 0:11. Były to pierwsze derby Wielkopolski na tym poziomie od 12 lat.

Katastrofa budowlana

włącz .

Piłkarze Lecha niczym już nas nie zaskoczą. Przeżyliśmy pucharowe klęski po litewsku i po islandzku, napatrzyliśmy się na ligowe porażki, załamaliśmy się pod koniec poprzedniego sezonu. Kiedy wydawało się, że teraz już będzie normalnie, bo będąca w budowie drużyna najgorsze ma za sobą, przyszedł mecz z Wisłą. Okazało się, że temu zespołowi nadal coś dolega. Coś poważnego.

Lokomotywa wypadła z torów

włącz .

Kiedy grający z Wisłą Kraków Lech bardzo szybko strzelił dwa gole wydawało się, że kolejne są kwestią czasu. Tym bardziej, że dobrych okazji nie brakowało. Nastąpiła jednak wielka katastrofa. Pozbawiona defensywy i zmęczona po czwartkowym meczu drużyna dała sobie strzelić aż pięć bramek i poniosła historyczną porażkę.