Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Aktualności

Pewne zwycięstwo szczypiornistek AP

włącz .

Drużyna Amelii Chmielewskiej nie miała kłopotów z pokonaniem niżej  notowanych przeciwniczek z Łomży, którym sił na postraszenie poznanianek wystarczyło do 8 minuty spotkania. Potem nasze panie miały już pełną kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. Wynik końcowy jest tym bardziej godny uwagi, że pani trener dysponowała okrojonym składem.

Zieloni odrabiają straty

włącz .

Po zwycięstwie 1:0 nad Stalą Stalowa Wola piłkarze Warty Poznań znaleźli się na drugim miejscu w drugoligowej tabeli mając mecz zaległy. Zwycięstwo bardzo ważne w perspektywie awansu do pierwszej ligi. Mecz był jednak wyrównany, a gol dla Zielonych padł po rzucie karnym wykorzystanym przez Artura Marciniaka pod koniec pierwszej połowy.

Dwucyfrówka hokeistów Grunwaldu

włącz .

Rozpoczęła się druga część 82. Mistrzostw Polski w hokeju na trawie seniorów. Z przytupem w wykonaniu obrońcy tytułu Grunwaldu Poznań. Wojskowi zaaplikowali dwucyfrówkę czwartej drużynie tabeli LKS Gąsawa zwyciężając zespół z Pałuk aż 14:0!.

Sentymentalny powrót

włącz .

Dokładnie 55 lat temu mury Szkoły Podstawowej w Rakoniewicach opuścił jeden z wielu tysięcy jej absolwentów, Jacek Rutkowski. Ten sam Jacek Rutkowski, obecnie prezes holdingu Amica i właściciel Lecha Poznań po latach znowu pojawił się w murach swojej starej szkoły. Tym razem wybrał się w podróż sentymentalną do miejsc zapamiętanych z dzieciństwa. Odwiedził szkołę, dla której ufundował nowoczesną pracownię chemiczną.

Ciekawe i zwycięskie spotkanie Grunwaldu

włącz .

W zaległym meczu I ligi piłki ręcznej WKS Grunwald Poznań pokonał na swoim parkiecie GKS Żukowo 35-31 ( 17-12). Goście prowadzili tylko w drugiej minucie meczu po rzucie karnym wykonywanym przez najlepszego strzelca swojej drużyny Grzegorza Dorsza. Kolejne cztery bramki zdobyli gospodarze obejmując prowadzenie, którego nie oddali do końca meczu.

Nie żyje „Luluś”

włącz .

Odszedł Henryk Zakrzewicz, znany powszechnie jako „Luluś”. Człowiek, który miał Lecha w sercu kiedy był człowiekiem zamożnym i kiedy przestało mu się szczęścić. Poza swoim Kolejorzem świata nie widział, na stadionie lub w jego okolicach, czyli w najważniejszym, świętym dla siebie miejscu spędzał cały wolny czas. Był lubiany przez piłkarzy Kolejorza. Witał każdego, który znalazł się w drużynie, wręczał im kwiaty i zachęcał do dobrej gry.